Znaleziono czarną suczkę z czerwoną obrożą

/ 3 odpowiedzi

zen

Chcę się podzielić ze wszystkimi radosną wiadomością. Czarna suczka z czerwoną obróżką odzyskała swoich właścicieli. W celu ich odnalezienia poświęciłem z moją rodziną kilka dni na rozwieszanie ogłoszeń w sklepach i wizyty u weterynarzy. Dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli za pomoc. Trzeba tu wspomnieć np. o Radiu Fama i miłym Panu Franciszku Niewiadomskim, który ogłosił poszukiwania podczas audycji w sobotę. Pomagała również w tych poszukiwaniach nasza wielkiego serca Sochaczewianka Roku 2011 Pani Zyta Rybowicz ze schroniska Azorek. Zagubionym zwierzątkiem jako pierwsi zaopiekowali się pracownicy na bramie zakładów Boryszew Erg. Jednak nie mieli oni warunków do opieki całodobowej. Wzięliśmy zwierzątko do domu i zapewniliśmy mu opiekę i ciepłą atmosferę. Nasza domowa suczka Panda dzieliła się z nią jedzeniem i miejscem do spania. Dzieci nosiły ją na rękach i rozpieszczały żeby nie tęskniła za swoimi właścicielami póki się nie zgłoszą.


Wszystkim właścicielom psów zalecam zadbanie o jasne oznakowanie zwierząt, żeby można było łatwo dotrzeć do jego pana\pani. Wystarczy choćby numer telefonu na obróżce, a najlepiej zainstalować pieskowi chip identyfikacyjny.

(2012/08/25 21:40)
Piękna postawa ,wielkie serce i miłość do zwierząt ,szacunek i chylę głowę ku Panu, radośnie się czyta takie wiadomości ,nie jeden by przeszedł obojętnie i nawet palcem nie kiwnął w tym temacie a tu tyle poświęcenia i zaangażowania ,na prawdę jak by tak każdy postępował o ile by było mniej bezpańskich nigdy nie szukanych zwierząt w schroniskach.

(2012/08/25 22:05)
Cieszymy się również my, sąsiedzi z bloku, z powodu szczęśliwego finału sprawy. Rodzina Pana Zena otoczyła zagubioną suczkę doskonałą opieką, eliminując stres zadbanego zwierzątka. Piękna postawa, tym bardziej, że są wieloosobową rodziną mieszkającą w niewielkim mieszkaniu. Trzy lata temu zabrali  z sochaczewskiego schroniska do swojego domu sunię Pandę, aby doświadczyła co to znaczy być kochaną! :)

(2012/08/25 22:46)